Myślenie o równości i różnicy płci. Część II. Genderowy Indeks na Warmii i Mazurach
Dostrzeżone i wielokrotnie podnoszone przez uczestników konferencji zjawisko wzrost popytu na pracę kobiet tak na rynku pracy, jak i w zapewnianiu opieki w domu i społeczności lokalnej dowodzi o nadchodzących problemach. Wskazuje ono, że wcześniejszy podział pracy ze względu na płeć nie był równoważony przez istotny wzrost rozwiązań państwowych zastępujących zabezpieczenia opieki w gospodarstwach domowych.
W ciągu dwudziestu lat, które upłynęły od czasu transformacji ustrojowej, widoczne jest wyraźne przyspieszenie alternatywnych form zabezpieczeń, lecz głównie form rynkowych, a nie państwowych.
Wciąż zwiększa się utowarowienie pracy domowej – tak opieki nad dziećmi i osobami starszymi, jak i zwyczajnych czynności, takich jak dla przykładu sprzątanie. Ekspansja tych usług dotyczyła jednak głównie gospodarstw domowych o wysokich dochodach, z dwoma pracującymi osobami, które były w stanie zakupić pracę zastępczą do wykonywania pracy domowej lub jej fragmentów, łącznie z odpłatnym procesem odchowania czy wychowania dzieci.
Jednakże, w wszystkich gospodarstwach domowych regionu Warmii i Mazur, w dalszym ciągu większość pracy domowej podejmowana jest bez wynagrodzenia finansowego przez kobiety będące członkiniami rodzin. Zakres tej pracy oraz przypisywana jej wartość w gospodarce jest ogromna. Większość rodzin z dziećmi, aby zapewnić opiekę podczas godzin pracy polega aktualnie na niezarejestrowanych opiekunkach dla dzieci lub mniej oficjalnych uzgodnieniach z przyjaciółmi, czy posiłkuje się członkami rodzin.
Brak jest danych do tzw. regionalnego rachunku gospodarstwa domowego, w którym wyliczono by czas spędzony na pracy domowej i przypisano mu wartość. Takie budżetowanie może wykazać, że np. spędzamy półtora razy więcej czasu na wykonywanie obowiązków domowych niż na pracę odpłatną. Jeżeli wartość tego czasu obliczyć w oparciu o np. przeciętną stopę wynagrodzenia brutto w gospodarce regionu, jej wartość podniosłaby PKB regionu o około 80% lub więcej.
Niemniej jakkolwiek niewystarczający wydawać się może aktualny poziom uprawnień rodzicielskich i zabezpieczenia dzieci. Trawa z przerwami i różnym nasileniem kolejna dyskusja, w której twierdzi się, że kobiety, bez względu na to czy są matkami, czy też nie, są nadal w niekorzystnej sytuacji przez nowe prawne „udoskonalenia”.
W oparciu o badania w przedsiębiorstwach zasugerowano, że relatywna przewaga mężczyzn jako pracowników w porównaniu do kobiet zwiększy się w przyszłości, gdyż małe firmy przestaną w ogóle zatrudniać kobiety, jeśli „prawa” matek wciąż będą podkreślane. Tkwiące w agendach rządowych przekonanie, że wystarczy trochę pogrozić palcem by nastąpiła zmiana, popełniają błąd myśląc, że luka w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn jest irracjonalna. Prowadzona kampania dowodzi, że w rzeczywistości, biorąc pod uwagę aktualną politykę i role genderowe, jest to zupełnie racjonalne. Kobiety wciąż będą dyskryminowane jako pracownice o ile polityka społeczna nie zacznie promować prawa rodziców, z podkreśleniem słowa rodzice, w celu przełamania ról i obowiązków przypisanych ojcostwu i macierzyństwu.
Czujemy potrzebę radykalnej zmiany myślenie o nowym, odmienionym porządku relacji płci, który nie jest oparty o założenie wyższości mężczyzn na rynku pracy, czy w rodzinie, jeśli miałby zostać osiągnięty postulat o kluczowej roli praw i obowiązków rodzicielskich tak w miejscu pracy, jak i organizacji gospodarstwa domowego. Należy to uczynić w imię faktów iż kobiety także wolą pracę raczej w biurze niż w domu, gdzie wiele kobiet odnajduje źródło samospełnienia i przyjemności co daje im poczucie pewności i samodzielności bez upokarzającej zależności od mężczyzn.
Musimy mieć świadomość skutków obniżającej się dalej stopy przyrostu naturalnego, która w popularnych komentarzach przypisywana jest rosnącej niechęci kobiet do wystawiania na ryzyko swoich karier zawodowych i ich rosnącym „egoizmem”. Daleki jestem od sugerowania bezpośredniego związku, niemniej wydaje się, że nowe możliwości i obowiązki w sferze płatnego zatrudnienia dla kobiet mają wpływ na ich inne życiowe wybory do których mają suwerenne prawo. Przywiązanie do minionego stereotypu i tkwienie w błogiej nieświadomości zachodzących zmian, doprowadzi zapewne do wielu perturbacji społecznych w przyszłości.
Wydaje się, że z oporami bez nadmiernego pośpiechu zmierzamy do neoliberalnego modelu uniwersalnego pracownika gdzie przyniesie to korzyści kobietom, jeśli osiągnięte zostaną zasady: równości dochodu, niezadekretowanego parytetu i szacunku na rynku pracy oraz równości czasu wolnego. Aktualnie równość płci na rynku pracy bardzo daleka jest od ideału. Pomimo różnic dochodowych między dobrze i mniej wykształconymi kobietami, jak i pomiędzy kobietami samotnymi i bezdzietnymi a matkami, oświadczenia kobiet w trakcie kampanii i badania pokazują, że wszystkie kobiety, czy to matki, czy też nie, doświadczają istotnego, uwarunkowanego relacjami płci, deficytu zarobków uzyskanych w trakcie życia, co wynika z utrzymujących się wzorców poziomej i pionowej segregacji na rynku pracy.
W trakcie dyskusji kampanijnych pojawiały się opinie, które należy oceniać jako pragnienie i oczekiwanie kobiet do budowy nieco innego modelu, który powinniśmy nazwać zasadą czy modelem równości opieki. Problem takiego modelu związany jest z faktem, że te aspekty zabezpieczenia domowego, które związane są z opieką bywają szczególnie odporne na urynkowienie, gdyż ich stosunek wymiany nie sprowadza się jedynie do wymiany pieniężnej. Należy tu przypomnieć, że przymus związany z zabezpieczeniem emerytalnym dotyka obie płcie równomiernie.
Niemniej, aby zbadać konsekwencje nowych podziałów i zmian, trzeba przeprowadzić serię badań i analiz w różnych skalach przestrzennych i w różnych miejscach, które skupiają się na kosztach i zyskach związanych tak z męskością, jak i kobiecością w różnych sektorach i lokalnych kontekstach.
Dostrzegamy, że na naszych oczach pewność stałego zatrudnienia wszystkich mężczyzn przez całe życie rozpada się, a jednocześnie coraz więcej kobiet, szczególnie matek podejmuje płatną pracę.
Pytania dotyczące zmian kształtu płciowego podziału pracy w całkowitej reprodukcji społecznej nie są wyłącznym problemem regionu czy Polski. Powszechne wejście kobiet w relacje społeczne płatnego zatrudnienia jest zjawiskiem globalnym, jako że rośnie liczba osób zależnych – bezpośrednio lub pośrednio – od sprzedaży swoich mocy wytwórczych do codziennej reprodukcji. Doświadczamy obecnie jak kapitał pracy staje się mobilny globalnie, wyzyskując pracowników podzielonych ze względu na płeć, gdy praca staje się nieformalna, ruch związkowy słabnie, gdy polityki neoliberalne stają się realne, wówczas zarówno z politycznego jak i z teoretycznego punktu widzenia niezbędne są badania dotyczące zróżnicowanych wymiarów nowych porządków relacji płci w XXI wieku oraz sposoby w jakie te porządki mogą zostać przełamane i bardziej równe – uczciwe.
Krzysztof Harasimowicz, trener CSR



