Nie dla kobiet
Co sprawia, że dane zajęcie postrzegamy jako męskie? Związane z nim pieniądze, ryzyko, może sława? A może po prostu kierują nami przyzwyczajenia i stereotypy?
Dziś kobiety spotkać można niemal w każdym zawodzie, choć są i takie profesje, które przed przyjęciem pań broniły się wyjątkowo długo…
Nie dla kobiet? – Kapitan żeglugi
Praca na morzu to zajęcie dla silnych, odważnych, wytrwałych. Czyli w domyśle – dla mężczyzn. Kobiety na polskich uczelniach morskich pojawiły się na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku. Pierwsza Polka, Danuta Kobylińska-Walas, została kapitanem żeglugi wielkiej w 1962 roku.
I choć dzisiaj w wyższych szkołach Gdyni i Szczecina studentki już nie dziwią, to jednak praca na morzu wciąż jest utożsamiana z mężczyznami. Niezależnie od tego, czy mamy na myśli marynarkę wojenną, handlową, czy też żeglugę śródlądową.
Nie dla kobiet? – Kierowca tira
Wiadomo, to zawód ciężki i niewdzięczny. Związany z długimi wyjazdami, przymusowymi postojami, warunkami pracy i snu dalekimi od luksusu. W dodatku bywa też niebezpieczny. Wydawałoby się, że panie będą go omijać szerokim łukiem. A jednak można je spotkać i tutaj.
Już cztery lata temu w Polsce było ich podobno 30. Ile przybyło do dzisiaj? Tak czy owak, marzenia każdego mężczyzny, by sunąć ogromną ciężarówką po bezkresnych przestrzeniach Ameryki, nie są najwyraźniej obce również kobietom.
Nie dla kobiet? – Górnik
To zawód, który w wielu krajach dla kobiet jest niedostępny. Co innego mówi tutaj Międzynarodowa Organizacja Pracy, a co innego Unia Europejska. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał bowiem, że nie można zakazywać wykonywania określonej pracy ze względu na płeć.
Panie mogą więc ruszać do kopalni, pytanie tylko, czy będą chciały? Według portalu Money.pl w 2008 roku w polskich kopalniach Kompanii Węglowej pracowało 19 kobiet, w Katowickim Holdingu Węglowym – dalszych 10. Były zatrudnione w działach mierniczo-geologicznych.
Nie dla kobiet? – Filharmonik
A konkretnie członek słynnej orkiestry Wiener Philharmoniker. Wiedeńczycy to prawdziwy bastion konserwatyzmu. Trudno uwierzyć, ale o angaż w tej założonej w 1842 roku orkiestrze panie mogą ubiegać się dopiero od… 1997 roku.
Zanim wśród muzyków zasiadła pierwsza kobieta, pochodząca z Francji harfistka, minęło jeszcze kilka dalszych lat. Wiedeńczycy po raz pierwszy zagrali pod batutą dyrygenta – kobiety w 2005 roku. I kto mówi, że męskie profesje to wyłącznie zajęcia dla brutali i siłaczy?
Nie dla kobiet? – Prezes
Wśród prezesów banków i spółek, a także na stanowiskach kierowniczych, kobiety stanowią zdecydowaną mniejszość. Przykładowo wśród członków zarządu czy rad nadzorczych w Polsce w ub. roku tylko jedną dziesiątą stanowiły kobiety.
Jednocześnie o zarobkach np. prezesów banków krążą legendy. Prezes Banku BPH w 2008 roku zarobił 5,7 mln zł, pensja prezesa Pekao SA przekroczyła 4,5 mln. Czy pieniądze mogą być jedną z przyczyn, dla których paniom trudno znaleźć się w tym elitarnym towarzystwie?
Nie dla kobiet? – Budowlaniec
Branża budowlana długo była uważana za typowo męską. Jeszcze dzisiaj wiele osób protestuje na samą myśl o paniach noszących cegły czy biegających z taczkami. A jednak boom w tej branży i emigracja budowlańców płci męskiej otworzyły ją przed kobietami.
Urzędy pracy organizują odpowiednie kursy dla szukających zajęcia kobiet. Podobno panie dobrze radzą sobie z obsługą sprzętu, a także z pracami wykończeniowymi, jak malowanie czy tapetowanie.
Nie dla kobiet? – Muzyk popowy i rockowy
Idole tłumów to wciąż przeważnie mężczyźni i bieg czasu nic tu nie zmienia. Jim Morrison, Mick Jagger, Kurt Cobain, Michael Jackson – w przeszłości było ich wielu. Ich życie, wbrew pozorom, nie należało do łatwych, często też kończyło się przedwcześnie.
Miewali kłopoty z prawem, walczyli z nałogami, wpadali w psychozy i depresje. I choć zdarzają się muzyczne gwiazdy – kobiety, to jednak w tym względzie panuje zgoda: idol z gitarą powinien nosić spodnie i kropka!
źródło: www.wp.pl



